Dyspozytor nie ma prawa do błędu

W roku 2008 sterowanie białoruskim systemem energetycznym stanie się jeszcze bardziej efektywne
Przysłowiowy wyłącznik krajowych energetykуw znajduje się w Mińsku w “Krajowym Centrum Dyspozytorskim”.
Na poglądowej tarczy sterowniczej wielkości domu piętrowego są wszystkie arterie energetyczne kraju oraz jego dokładny “kardiogram”, ktуry odnawia się co 30 sekund. Nowa zmiana obejmuje dyżur co 12 godzin, lecz poziom jej odpowiedzialności mogą na dobre ocenić tylko dyspozytorzy lotniczy oraz operatorzy Centrum sterowania lotуw na Bajkonurze. Tam w razie czego ucierpi załoga. Tutaj — 10 milionуw użytkownikуw energii elektrycznej. Cały kraj.
— Na schemacie poglądowym widzimy jedyny system energetyczny Białorusi: linie przesyłowe, stacje rozdzielcze oraz 12 podstawowych elektrowni, ktуre wytwarzają energię elektryczną oraz zasilają cały kraj. Proszę zobaczyć, oto mińskie elektrownie cieplne 3, 4, 5, Brzezowska elektrownia wodna oraz nasza głуwna — Łukomlska elektrownia wodna, — demonstruje Walerij Gorowikow, kierownik służby dyspozytorskiej. — Posiadamy połączenie wysokiej częstotliwości ze wszystkimi obiektami energetycznymi, w reżymie on-line. Najmniejsza przerwa — i w ciągu sekundy możemy rozmawiać z odpowiedzialnym pracownikiem w Mińsku, Brzozie lub na przykład Nowopołocku. W przypadku powstania sytuacji krytycznej, cała odpowiedzialność obarcza dyspozytora. Właśnie on w ciągu dwуch-trzech minut powinien podjąć podstawową, trafną decyzję. Jeden błąd — wtedy bez światła pozostanie kilka państw. I to nie zwykłe słowa.
9 sierpnia 2005 roku niepogoda pożartowała z energetykami białoruskimi. Ulewy i wiatr, moc ktуrego wynosiła 25 metrуw, za sekundę unieruchomiły linie przesyłowe 330 kilowolt: kilka drzew runęło i błyskawicznie rozerwało połączenie między Rosją a Estonią. Wskutek tego wszystkie moce, ktуre szły do krajуw nadbałtyckich tą drogą, spadły na jedną linię białoruską. Obciążenie od razu zwiększyło się dwukrotnie (zresztą, to było podczas remontowego reżymu pracy). Co robić? Gdyby dyspozytor stracił głowę i nie uruchomił magistralę rezerwową, wtedy powstałoby izolowane koło energetyczne — ponad 60 procent użytkownikуw na Litwie, łotwie, Estonii, Rosji i Białorusi pozostałoby bez światła.
Zresztą takie żarty siły wyższej odbywają się raz na dziesięć lat i odbierane są jako stan wyjątkowy na skalę krajową. Lecz zwykle dyspozytorzy służby zajęci są planową “księgowością energetyczną”. Wytłumaczę, co to jest. W ciągu doby Białoruś produkuje 102 tysiące 250 megawat-godzin energii, natomiast zużywa dla produkcji i potrzeb ludności 113 tysięcy 700 megawat. Jedenaście tysięcy megawat-godzin codziennie kupujemy od sąsiedniej Rosji. Energia elektryczna to bardzo niezwykły towar: nie można wziąć więcej, niż trzeba, lecz wziąć mniej też nie można. Za przestrzeganie omуwionych proporcji oraz stworzenie niezbędnych rezerw przez całe 12 godzin swojego dyżuru są odpowiedzialni dyspozytorzy. O godzinie 24.00 debet obowiązkowo musi pokryć się z kredytem.
— W każdym centrum obwodowym dzisiaj stworzone są swoje punkty dyspozytorskie. Są odpowiedzialne za rozdzielenie energii od gуry do dołu: od stacji transformatorowych regionu do użytkownikуw w rejonie. System pracuje niezawodnie.

Iwan Cyrulnikow
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?

Новости
Все новости