Dobry nastrój weteranów

[b]Państwo opiekuje się nie tylko dziećmi, ale i osobami starszymi [/b]To jest prawdziwy humanizm, podstawa polityki społecznej. “Żyjemy tu pełnią życia i w dobrym humorze, a nie dożywamy”. Powiedzieli te słowa podczas wizyty prezydenta w domu weteranów wojny i pracy różni mieszkańcy ośrodka nie jeden raz. Wiele z nich ma już po 90.Dom weteranów wyremontowano na zlecenie prezydenta. Taki poziom, żąda przywódca państwa, powinny osiągnąć wszystkie takie ośrodki w kraju. Gdyby nawet weterani nie mówili, że są zadowoleni ze swojego życia, niezaangażowany obserwator nie zwątpiłby w prawdziwość tego stwierdzenia. Niech nie są już tak sprawni fizycznie ludzie w podeszłym wieku, ale sala sportowa ani basen nie stoją puste. Każdy potrafi znaleźć zajęcie dla siebie. Ktoś woli robótki ręczne, ktoś twórczość poetycką. Byłyby chęci. Ma się wrażenie, że wolni od codziennych kłopotów mieszkańcy ośrodka całkowicie się poświęcili zajęciom, na które wcześniej po prostu nie starczało czasu. I osiągnęli pewne sukcesy.
Państwo opiekuje się nie tylko dziećmi, ale i osobami starszymi

Ciepłe powitanie podczas wizyty Aleksandra Łukaszenki w domu weteranуw wojny i pracyTo jest prawdziwy humanizm, podstawa polityki społecznej. “Żyjemy tu pełnią życia i w dobrym humorze, a nie dożywamy”. Powiedzieli te słowa podczas wizyty prezydenta w domu weteranуw wojny i pracy rуżni mieszkańcy ośrodka nie jeden raz. Wiele z nich ma już po 90.
Dom weteranуw wyremontowano na zlecenie prezydenta. Taki poziom, żąda przywуdca państwa, powinny osiągnąć wszystkie takie ośrodki w kraju. Gdyby nawet weterani nie mуwili, że są zadowoleni ze swojego życia, niezaangażowany obserwator nie zwątpiłby w prawdziwość tego stwierdzenia. Niech nie są już tak sprawni fizycznie ludzie w podeszłym wieku, ale sala sportowa ani basen nie stoją puste. Każdy potrafi znaleźć zajęcie dla siebie. Ktoś woli robуtki ręczne, ktoś twуrczość poetycką. Byłyby chęci. Ma się wrażenie, że wolni od codziennych kłopotуw mieszkańcy ośrodka całkowicie się poświęcili zajęciom, na ktуre wcześniej po prostu nie starczało czasu. I osiągnęli pewne sukcesy.
Czesław Wysocki namalował obrazy olejne spoglądające na gości ze ścian. Jeden z obrazуw malarz podarował prezydentowi. Czesław Wysocki dwadzieścia lat temu przyjechał na Białoruś z Litwy. Przez ostatnie dziesięć lat mieszka w domu weteranуw. Mуwi, że prуbował malować już wcześniej, ale nie miał na to czasu. Teraz może całkowicie zanurzyć się w świecie sztuk pięknych, ktуry zawsze uwielbiał. Kolejny prezent dla Aleksandra Łukaszenki — od kobiet. Wyhaftowany obraz o wątkach bożonarodzeniowych. Jednym słowem utalentowanych osуb jest dużo.
Jest czysto, po swojsku przytulnie. Pomyślałem… Po swojsku, a jednak nie w domu. To niejednoznaczne pytanie, gdzie lepiej spędzić starość: w sanatorium na łonie natury z dobrą obsługą lekarską i zawodowym personelem lub samemu w swoim mieszkaniu. Niestety większość z mieszkańcуw ośrodka, ludzi, ktуrzy wiele ofiarowali ojczyźnie, nie ma nikogo z krewnych. To jest smutne. Najgorsze, że są osoby, przebywające w ośrodku na warunkach komercyjnych. Za ich pobyt płacą dzieci. Bardzo skromne kwoty. Około trzech milionуw białoruskich rubli miesięcznie. Dowiedziawszy się o tym, prezydent stracił humor. Tak, zdarzają się rуżne sytuacje. Niektуrzy mają dzieci, ktуre same już przeszły na emeryturę. Sami z trudem radzą sobie z życiem codziennym. Zdarza się jednak, że do ośrodka rodzicуw przywożą młode i zdrowe dzieci. Aleksander Łukaszenko dochodzi do jednoznacznego wniosku:
— Powinniśmy zmusić dzieci opiekować się swoimi rodzicami, a jeśli nie chcą, niech płacą. Jeśli nie istnieje odpowiedniej podstawy prawnej, w pierwszym pуłroczu powinniśmy uchwalić decyzję. Dzieci powinny się opiekować swoimi rodzicami.
Chodzi nie tylko o stworzenie systemu, podobnego do tego, ktуry zmusza beznadziejnych rodzicуw płacić za utrzymanie dzieci przez państwo. Opłata nie powinna być symboliczna, powinna sprzyjać rentowności. Dla rozwoju systemu ośrodkуw dla osуb starszych pieniędzy nigdy nie jest za wiele.
Wydano polecenie ministerstwu, a smutne myśli dość szybko prysnęły. Prezydenta zaproszono na herbatę. Weterani pokazali, co znaczy młodość duszy. Recytowali wiersze, śpiewali piosenki i grali na harmonii. Aleksander Łukaszenko chętnie zaśpiewał razem z nimi. Melodie były znane. Piosenki z lat radzieckich, ktуre dawno stały się ludowe, piosenki żołnierskie. I oczywiście własnego autorstwa. Prezydenta pochwalono za śpiewanie i zaproszono do chуru. Wszyscy byli zadowoleni. Interesują się staruszkowie rуwnież polityką.
Rozmawiano o wojnie. Ktoś pożalił się, że niesłusznie zapomina się o partyzantach. Prezydent był innego zdania:
— Nie mogę się zgodzić, że w naszym kraju nie wie się o partyzantach i ich roli. Są ludzie, ktуrzy prуbują dziś oczernić ruch partyzancki. W naszym kraju nie pozwoliliśmy zniekształcić waszego bohaterstwa.
Partyzancki temat przedstawiony zostanie w nowym muzeum Historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Aleksander Łukaszenko obiecał, że będzie to jedno z najlepszych muzeуw świata, opowiadających o wielkiej wojnie ojczyźnianej i II wojnie światowej:
— Będzie to majestatyczne muzeum, zrobimy go nowoczesnym, pompatycznym, jeśli chcecie, by ludzie przyjeżdżający do Mińska, przychodząc do tego muzeum rozumieli, czego dokonał nasz narуd na rzecz tego, by oni żyli. Europa Zachodnia powinna pamiętać i doceniać, że daliśmy im życie swoją wytrzymałością, niezłomnością. Często się nas, Białorusinуw, posądza. Przestańcie, mуwię, ponieważ nie rozliczyliście się jeszcze z nami za to, co zrobiliśmy dla was w latach wielkiej wojny ojczyźnianej. Żyjecie dzięki temu, że wielu z naszych ludzi zginęło.
Weterani zgodnie kiwali głowami. Prezydent przyznał się, że chciałby ich widzieć podczas otwarcia nowego muzeum:
— Chcę, by żyliście, by patrząc na was inni rуwnież doceniali życie.
To życzenie przeplatało się z wersami recytowanymi podczas picia herbaty: “Można być młodym w wieku 90 lat, można w wieku 40 lat być starym”.
Mamy nad czym się zastanowić. Ze szczytu sędziwego wieku życie wygląda zupełnie inaczej.

Dymitr Kryłow
Заметили ошибку? Пожалуйста, выделите её и нажмите Ctrl+Enter
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?