Według danych z orbity

Od przyszłego roku pożary leśne na Białorusi będzie śledził nowy satelita “Meteor”
Ta wiosna spędziła sen z powiek ratownikуw. Sezon naturalnych pożarуw zaczął się prawie miesiąc wcześniej niż zwykle — płoną pola, lasy oraz łąki kośne. Barometr zagrożenia pożarowego kraju wskazuje nа IV klasę z V możliwych. Wstępne prognozy synoptykуw nie są pocieszające: przed nami upalne, suche lato. A to znaczy — na pełnych obrotach!
Dżin z butelki. Obwуd miński, oddział “Bellesavia” Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych w Mołodecznie. Południe. Na skraju pola — samolot Аn-2 z urządzeniem spustowym. Sprawdzenie wszystkich systemуw — i patrol lotniczy nabiera wysokości. Przed nami 4 godziny lotu i ponad 500 kilometrуw trudnej trasy.
Z gуry widać obszar kilkudziesięciu kilometrуw: rуwne działki, malutkie domki, gęste szczotki lasуw. Dym pożaru unosi się do nieba jak dżin, ktуry uwolnił się z olbrzymiej butelki. Pilot określa na mapie potrzebny kwadrat i przekazuje przez radio wspуłrzędne pożaru: “Patrol-15 do Drwala. Powiat łohojski, wieś Prudziszcze: pali się sucha trawa w polu obok masywu leśnego. Czas działać!” Nadleśnictwo po otrzymaniu informacji niezwłocznie przekazuje je do miejscowego oddziału służby ratunkowej — jeśli pierwsi sobie nie poradzą, drudzy natychmiast przyjdą z pomocą.
Podczas dyżuru musieliśmy nawiązywać łączność jeszcze 5 razy, sygnalizując o pożarach. Wylądujemy na lotnisku wieczorem, ale praca pilota-obserwatora na tym się nie skończy. Weźmie się za telefon, zadzwoni do każdego trudnego miejsca i wyjaśni, czy wszystkie pożary zlikwidowano, gdzie jest podejrzenie ponownego zapłonu i gdzie trzeba lecieć jutro. Przy takiej pogodzie, mуwią piloci, lasуw i pуl trzeba pilnować.
Desant upoważniony do gaszenia. Oddział w Mołodecznie jest jednym z dwunastu w “Bellesavia”. Codziennie w kraju w niebo unosi się 15 jednostek patrolowych: śmigłowce Mi-2, samoloty An-2 i Il-103. Jeszcze sześć w rezerwie.
W weekendy i dni świąteczne liczba lotуw jest dwukrotnie większa: urlopowicze i odpoczywający wyjeżdżają za miasto i dają popalić ratownikom.
— Intensywnie latamy od 1 kwietnia. Wysokie temperatury w godzinach dziennych, brak deszczu i zeszłoroczny posusz — wszystko to może spowodować pożary. IV klasa to dość poważna sprawa. Proszę wyobrazić: w ciągu miesiąca lataliśmy 1000 godzin, w zeszłym roku przez cały sezon mieliśmy mniej niż trzy tysiące godzin — analizuje sytucję Aleksy Pszonko, dyrektor “Bellesavia” Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. — Najtrudniejsza sytuacja jest w obwodach brzeskim, grodzieńskim i homelskim. Oprуcz własnych pożarуw w lasach i na polach, dodają troski sąsiedzi. Najświeższy przykład — pożar leśny w powiecie lelczyckim w obwodzie homelskim na powierzchni ponad 500 hektarуw. Przyszedł do nas z terytorium Ukrainy — na gaszenie potrzebowaliśmy kilku dni, kilkudziesięciu osуb i śmigłowca Mi-8 lotnictwa Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych z systemem spustowym. Jednym słowem sezon rozpoczął się od kłopotуw. Trudno jednak zaproponować coś skuteczniejszego niż wykrycie pożarуw w powietrzu. Wszystkie leśnictwa i gospodarstwa leśne w kraju są wyposażone w takie same stacje radiowe, co i nasze powietrzne statki. Pilot jak tylko dostrzegł dym, informuje ziemię i za 5–10 minut ratownicy zaczynają gasić pożar — mуwi Aleksy Pszonko. — Szereg naszych samolotуw jest wyposażony w urządzenia spustowe, ktуre pozwalają z powietrza gasić nieduże pożary w lasach i na torfowiskach. “Bellesavia” zatrudnia 51 spadochroniarzy-ratownikуw. Celem podstawowym “desantu” jest pierwsze natarcie i lokalizacja ogniska pożaru na ziemi. Mało kto wie, że to właśnie oni gaszą jedną czwartą wszystkich wykrytych pożarуw.
Z prędkością “Meteoru”. Analitycy Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych ufają tylko faktom. Sądząc po nich pożary w przyrodniczych ekosystemach kraju rozwijają się według sinusoidy: jeden rok — wzrost, dwa lata — spadek. 2007 i 2008 były właśnie takie: w zeszłym roku na przykład odnotowano 2134 naturalne pożary. W bieżącym roku już ponad 3000.
— Sądząc po wszystkim, w 2009 roku będzie znaczny wzrost: prognozuje się łączna liczba około 5500 — 6000 naturalnych pożarуw. Wstępne prognozy synoptykуw i dane z regionуw potwierdzają nasze obawy, prawie wszędzie ustalono IV klasę zagrożenia pożarowego — tłumaczy Aleksy Andrejenko, inżynier wydziału monitoringu i prognozowania Krajowego Centrum Zarządzania i Reagowania w Sytuacjach Nadzwyczajnych. Loty patrolowe są dzisiaj najskuteczniejszym, ale nie jedynym środkiem wykrycia pożarуw. Jednocześnie wykorzystujemy informacje z pięciu amerykańskich satelitуw. Zdjęcia z orbity przekazywane są do centrum odszyfrowane przez Akademię Nauk Białorusi. Jedyne “ale” — czasami te zdjęcia nie dają wpełni rzetelnych danych i wymagają korekty. Poza tym zdjęcia są absolutnie bezużyteczne, jeśli niebo pokrywają chmury.
Wkrуtce jednak te braki kosmicznego monitoringu zostaną usunięte. W tym momencie opracowuje się projekt dzierżawy nowego rosyjskiego satelity “Meteor”. Badania potrwają trzy miesiące. Pod koniec bieżącego — na początku przyszłego roku Białoruś może otrzymywać zdjęcia wysokiej jakości i dane niezależnie od stanu atmosfery Ziemi. Przynajmniej trzy razy dziennie.

Wasyl Matwiejenko
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?