Smak zdrowego żywienia

[b]Wieloletnie inwestycje państwa w sektorze rolniczym zaczynają przynosić dywidendy. W 2010 roku eksport wyrobów rolniczych według oszacowań Ministerstwa Rolnictwa i Żywności będzie dwukrotnie większy i wyniesie co najmniej 3 miliardy dolarów USA. Główny artykuł sprzedaży to mleko i wyroby mleczarskie. W tym segmencie Białoruś staje się ważnym graczem na rynku światowym [/b]W 2008 i 2009 eksport wyrobów mleczarskich przekroczył 1 miliard dolarów USA. “Sprzedajemy za granicę mleka więcej niż ciągników — odnotował tendencję kierownik centrum analitycznego “Strategia” Leonid Zaiko. — I jest to logiczne, biorąc pod uwagę, że litr mleka na głównym rynku, rosyjskim, jest porównywalny pod względem ceny do litra benzyny”.
Wieloletnie inwestycje państwa w sektorze rolniczym zaczynają przynosić dywidendy. W 2010 roku eksport wyrobуw rolniczych według oszacowań Ministerstwa Rolnictwa i Żywności będzie dwukrotnie większy i wyniesie co najmniej 3 miliardy dolarуw USA. Głуwny artykuł sprzedaży to mleko i wyroby mleczarskie. W tym segmencie Białoruś staje się ważnym graczem na rynku światowym

W 2008 i 2009 eksport wyrobуw mleczarskich przekroczył 1 miliard dolarуw USA. “Sprzedajemy za granicę mleka więcej niż ciągnikуw — odnotował tendencję kierownik centrum analitycznego “Strategia” Leonid Zaiko. — I jest to logiczne, biorąc pod uwagę, że litr mleka na głуwnym rynku, rosyjskim, jest porуwnywalny pod względem ceny do litra benzyny”.
Rosja będąc według danych Organizacji Narodуw Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) największym w świecie importerem wyrobуw mleczarskich, jest głуwnym nabywcą białoruskiego mleka. W zeszłym roku mimo letniego konfliktu na rosyjski rynek przypadało ponad 80 procent sprzedaży. Zdaniem dyrektora Instytutu Badań Kompleksu Rolniczo-Przemysłowego Narodowej Akademii Nauk Walerego Bielskiego na korzyść białoruskich gospodarstw było zmniejszenie pogłowia stada dojnego w Rosji i na Ukrainie. “Na początku 2009 roku wskutek spadku cen zakupu farmerzy państw ościennych puścili krowy na mięso. Jesienią, gdy okres “wielkiego mleka” skończył się, okazało się, że w Rosji i na Ukrainie nie starcza surowcуw. Ceny na wyroby mleczarskie poszły w gуrę — tłumaczy ekspert. — Na Białorusi pogłowie bydła w gospodarstwach reguluje państwo. Ten “konserwatyzm” odegrał swoją rolę. Pozwolił zachować zakres produkcji i zarobić na eksporcie”.
Notowania giełdowe odtłuszczonego mleka w proszku w maju 2009 roku były na poziomie 1,5 dolara USA za kilogram (przy kosztach własnych 1,8 dolara USA). W listopadzie wskutek deficytu w Rosji skoczyły do 4 dolarуw USA za kilogram. Dzięki takiemu zakrętowi koniunktury rynkowej białoruscy eksporterzy potrafili nie tylko wyrуwnać straty pierwszego pуłrocza, ale i otrzymać zyski.
Znacznie wzrosła wartość giełdowa serуw: z 3,2 dolara USA za kilogram w maju 2009 roku do 5,4 w lutym 2010 roku. Według słуw ministra rolnictwa i żywności Szymona Szapiry sery są dziś najbardziej rentownym towarem ze wszystkich wyrobуw mleczarskich. Prezydent Aleksander Łukaszenko będąc w kwietniu w wytwуrni masła i serуw w Lubaniu polecił kuratorom sektora rolniczego szybko podzielić zasoby mleczarskie i finansowe, by zwiększyć produkcję serуw. Inwestycje w nowe linie serowarskie jak pokazało doświadczenie lubańskiej wytwуrni szybko przynoszą zyski, po 2 — 3 latach.
Warto dodać, że w zeszłym roku Białoruś weszła do czołуwki eksporterуw serуw. Według oszacowań Instytutu Badań Kompleksu Rolniczo-Przemysłowego (na podstawie danych FAO) przypada na nią 6,8 procent sprzedaży serуw w świecie. W światowym eksporcie masła udział Białorusi jest jeszcze większy — 10,8 procent. “Chodzi o to, że masło jest towarem, ktуry większość państw produkuje dla rynku wewnętrznego, nie na sprzedaż za granicę — skomentował wskaźniki Szymon Szapiro. — Ubiegłoroczny deficyt masła na rosyjskim i ukraińskim rynku pozwolił nam zwiększyć eksport i zostać jednym z liderуw światowej sprzedaży”.
Oprуcz serуw i masła Białoruś jest jednym z czołowych sprzedawcуw odtłuszczonego mleka w proszku — 6,7 procent światowego eksportu. Ten towar trafia do wielu państw. W zeszłym roku białoruskie zakłady dostarczyły mleko w proszku do Bangladeszu, Egiptu, Libanu, Omanu, Pakistanu, Singapuru, Sudanu, Syrii, Zjednoczonych Emiratуw Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Mongolii, Mauretanii, Senegalu i nawet na rynek Nowej Zelandii — czołowego producenta wyrobуw mleczarskich.
Geografia dostaw wyrobуw z mleka pełnotłustego na razie jest znacznie skromniejsza. Głуwne rynki to Rosja i Ukraina. Do państw Unii Europejskiej takich wyrobуw nie dostarczamy, ponieważ normy białoruskie i europejskie rуżnią się. Od 1 stycznia 2011 roku na Białorusi wejdzie w życie regulamin techniczny “Mleko i wyroby mleczarskie, Bezpieczeństwo”. Uwzględnia zarуwno postanowienia nowego regulaminu technicznego uchwalonego w Rosji, jak i wymogi Unii Europejskiej.
Szef Państwowej Inspekcji Żywnościowej ds. Jakości i Normalizacji Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Sergiusz Łożecznik w rozmowie ze mną podkreśla, że wprowadzenie nowych norm wymaga poważnych inwestycji. “Potrzebny jest między innymi dodatkowy zakup urządzeń chłodniczych. Ponieważ nowy regulamin wymaga, by temperatura trafiającego na przerуbkę mleka nie przekraczała 10 stopni” — przytacza przykład rozmуwca. Potrzebne są wydatki na nowy sprzęt do laboratoriуw, szkolenia pracownikуw. Zdaniem Sergiusza Łożecznika wydatki te są uzasadnione: “Zgodność z normami UE pozwoli naszym zakładom dostarczać wyroby na rynki zagraniczne bez barier technicznych. Wtedy możemy być pewni dnia jutrzejszego”.
Walery Bielski ocenia sytuację nieco inaczej. Zgodność z normami jakości UE wcale nie zapewnia eksportu do państw europejskich. Minimalne cła za tonę wwożonych do UE wyrobуw mleczarskich w zeszłym roku wynosiły 1,3 — 1,8 tysiąca euro. Pokonać tę przeszkodę nie jest łatwo. Europejskie cła według słуw Walerego Bielskiego to faktycznie cła prohibicyjne. “Mimo wszystko o prawo eksportować swoje wyroby do Unii Europejskiej warto walczyć — skomentowały władze jednego z największych zakładуw mleczarskich w kraju. — Chociażby dlatego, że posiadanie europejskiego numeru jest dodatkowym atutem na rynkach, gdzie już prowadzimy działalność”.
“To słuszna myśl — zgadza się W. Bielski. — Ponadto jeśli na Białorusi będzie strefa wolnego handlu z UE, a taki jest cel strategiczny Partnerstwa Wschodniego, cła znikną. Dlatego te zakłady, ktуre chcą zdobyć atest w Unii Europejskiej, postępują przezornie”.
Białoruska branża mleczarska w najbliższym czasie zamierza zwiększyć sprzedaż i wejść na nowe obiecujące rynki.

Witalij Wolaniuk
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?