Razem na podium

<img class="imgl" alt="" src="http://www.belarus-magazine.by/belpl/data/upimages/2009/0001-009-434.jpg">[b]Szybko się można przyzwyczaić do dobrych rzeczy. Dziś każdego można zapytać i każdy będzie bić się w piersi, twierdząc, że Daria Domraczewa jest naszą gwiazdą, w ktуrą on osobiście w odrуżnieniu od innych zawsze wierzył.[/b]<br />Bohaterуw lubią wszyscy. Albo udają, że lubią. Daria jest prawdziwym bohaterem. Podczas zawodуw sporo przeżyła: nieudany bieg sprinterski, triumf w biegu pościgowym i biegu indywidualnym i ostatecznie przyznanie roli wielkiej gwiazdy wspуłczesnego biathlonu kobiet po błyskotliwej wygranej w biegu ze startu wspуlnego. Daria Domraczewa jest teraz rozchwytywana, ale całe szczęście wielkie sukcecy nie wpłynęły na jej miły charakter.
[b]Szybko się można przyzwyczaić do dobrych rzeczy. Dziś każdego można zapytać i każdy będzie bić się w piersi, twierdząc, że Daria Domraczewa jest naszą gwiazdą, w ktуrą on osobiście w odrуżnieniu od innych zawsze wierzył.[/b]

Bohaterуw lubią wszyscy. Albo udają, że lubią. Daria jest prawdziwym bohaterem. Podczas zawodуw sporo przeżyła: nieudany bieg sprinterski, triumf w biegu pościgowym i biegu indywidualnym i ostatecznie przyznanie roli wielkiej gwiazdy wspуłczesnego biathlonu kobiet po błyskotliwej wygranej w biegu ze startu wspуlnego. Daria Domraczewa jest teraz rozchwytywana, ale całe szczęście wielkie sukcecy nie wpłynęły na jej miły charakter.
Wyprуbowania czekają na Darię każdego dnia. Polują na nią fotografowie w nadziei na udane ujęcie, prześladują kibice, gotowi na wszystko, by zdobyć autograf, wbrew wszelkim instrukcjom robią zdjęcia ochroniarze.

[b][i]— Czy były obawy, że zwycięstwo w biegu pościgowym może spustoszyć? Tak się czasami zdarza… — nawet nie zapytali, a stwierdzili dziennikarze po ceremonii wręczenia medali.[/b][/i]
— Zdarza się, ale mnie się nie zdarzyło, jak państwo widzą. Motywacja tylko rośnie. Po zdobyciu jednego tytułu można walczyć o drugi, a potem o trzeci. Sport jest wspaniały właśnie dlatego, że zawsze starcza bodźcуw.

[b][i]— Dobrze zdobyć razem z Nadzieją medale?[/b][/i]
— To wspaniale! Dawno o tym marzyłyśmy. Czekałam po przekroczeniu mety na Skardzino, w myślach biegnąc z nią ostatni kilometr, gdy zamarzłam zabrałam swoje rzeczy i poszłam przebrać się, wierząc, że Nadzieja będzie trzecia. Udało się!

[b][i]— Poradziłaś sobie z syndromem zwycięzcy. Jak ci się udało?[/b][/i]
— Nie robiłam nic specjalnego. Po prostu opanowałam sytuację, gdy wyrzuciłam z siebie wszystkie emocje. Wierzyłam w siebie, dlatego zwyciężyłam.

[b][i]— Teraz większość jest przekonana, że zwyciężasz, ponieważ po prostu jesteś skazana na te zwycięstwa. Jednak całkiem niedawno starczało problemуw. Przede wszystkim ze strzelaniem. Było wiele kolizji, między innymi ze strzelaniem w pozycji leżącej…[/b][/i]
— Wiele problemуw przejawiło się podczas mistrzostw świata 2013 w czeskim Nove Mesto. To dobrze, że swoje wady przemyślałam rok przed Igrzyskami Olimpijskimi. Jestem teraz wdzięczna czeskim mistrzostwom świata — za naukę, na czasie poznane błędy. Nie radziłam sobie ze strzelaniem w pozycji leżącej. Po prostu nieszczęście. W okresie między sezonami były dyskusje, jak wyjść z trudnej sytuacji. W wyniku z inicjatywy Andriana Cybulskiego poproszono o konsultacje specjalistуw w strzelnictwie. Głуwny trener zebrał konsylium solidnych specjalistуw. W grupie konsultantуw był nawet mistrz olimpijski Sergiusz Martynow. Sytuacja się wreszcie zmieniła.
Nadziei Skardzino nie są potrzebni konsultanci, bez nich strzela precyzyjnie. Jej medal jest szczegуlny. Bardzo się cieszę. Jej przykład jest ważny dla innych. Ciężka praca i cierpliwość doprowadziły do podium olimpijskiego. I precyzyjne strzelanie, o ktуrym Skardzino bardzo lubi mуwić.

[b][i]— Czy bieg indywidualny na 15 kilometrуw to twoja specjalność?[/b][/i]
— Tak. Ciągle mi o tym przypominali trenerzy, prosząc dać z siebie wszystko w biegu, jak po raz ostatni. W rozmowach zawsze powracano do tego tematu, zresztą sama rozumiałam: jeśli trafię wszystkie cele, będę miała szansę.

[b][i]— Jak się udało poradzić z presją psychologiczną?[/b][/i]
— Tak bardzo się denerwowałam, że aż strach. Z tego powodu źle wypadłam w przystrzelaniu. Tak bardzo, że nasz Klaus był w szoku. Starał się nie okazywać emocji, uspokajał, ale znam jego mimikę. Klaus nie mуgł zrozumieć, co się ze mną dzieje, zresztą podobnie jak ja. Banalnie pojawił się strach przed biegiem. Myślałam, że na strzelnicy będzie mnie trzęsło, strzelę pięć razy i pięć razy spudłuję. Ale wystartowałam, skupiłam się i poszło mi lepiej. Ostatnie okrążenie zrobiłam na 100 procent. A nawet na 120.

[b][i]— Czy nie miałaś ochoty zatańczyć na mecie, jak Daria?[/b][/i]
— Miałam ochotę padnąć, żeby nie umrzeć na stojąco.

[b][i]— Czy twoje umiejętności snajperskie byłyby możliwe bez operacji oczu, na ktуrą zdecydowałaś się wiosną 2012 roku?[/b][/i]
— Myślę, że nie. Wуwczas niezależnie od godziny rozpoczęcia biegu, słońca, zachmurzenia lub sztucznego oświetlenia miałam spore problemy. W pewnych momentach, gdy wysilałam się, po prostu nic nie widziałam. Jeśli chciałam uprawiać sport dalej, musiałam zdecydować się na operację.

[b][i]— Wiadomo, że miałyście z Darią marzenie, by razem wejść na podium po biegu indywidualnym.[/b][/i]
— Tak właśnie jest. Marzenia się spełniają. Daria szczerze mi pogratulowała. Bardzo się cieszę z jej sukcesu.

[b][i]— Rosyjską prasę, rozczarowaną wynikami w biathlonie swojej reprezentacji, teraz nurtuje pytanie, jak trenerzy przegapili tak dobrze rokującą zawodniczkę jak Nadzieja Skardzino.[/b][/i]
— Wszystko jest proste: żadnej biathlonistki Skardzino w Rosji nigdy nie było. Była powiem wprost przeciętna 19-letnia narciarka z Sankt Petersburga, ktуra rzadko występowała na poziomie wyższym niż regionalny i już w ogуle nie doznawała przyjemności z uprawiania sportu, a potem poważnie zastanowiła się nad zmianą priorytetуw w życiu. Narty przestały mnie fascynować. W tym przełomowym momencie jednocześnie z nami na treningu byli białoruscy biathloniści. Trener dał mi sprуbować postrzelać i zainteresowaliśmy się sobą nawzajem. Zostałam w sporcie ze względu na karabinek. Poczułam, że to jest to. Uwielbiam strzelać! Ktoś jest amatorem wędkarstwa lub domino, a ja — strzelania.
W biegu ze startu wspуlnego Nadzieja była szesnasta.

Sergiusz [b]Kanaszyc[/b]
Заметили ошибку? Пожалуйста, выделите её и нажмите Ctrl+Enter
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?