Prodi uważa…

Najbardziej Romano Prodi interesuje sytuacja w Europie, dlatego połowa wykładu dotyczyła spraw europejskich i Unii Europejskiej

Romano Prodi, ktory wygłosił odczyt na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym, przedstawiony został jako Prezes Fundacji Wspołpracy Międzynarodowej. Mnie się wydaje, że należało przedstawić go jako premiera Włoch, przy tym dwukrotnego. Politycy takiego szczebla nie bywają eks. Potwierdza to spotkanie z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką i zakres wykładu. Nie trwał długo, ale poruszone tematy obejmowały wszystkie najważniejsze problemy i tendencje stosunkow międzynarodowych ostatnich pięciu lat. Romano Prodi podzielił się swoją wizją wspołczesnego świata w postaci miniatur, podporządkowanych pewnej sytuacji. Każda z nich była przemyślana i logiczna, dla słuchaczy stawała się odrębnych tematem ze swoimi przyczynami i skutkami.


BELTA

Najbardziej Romano Prodi interesuje sytuacja w Europie, dlatego połowa wykładu dotyczyła spraw europejskich i Unii Europejskiej. A dokładniej druga połowa, ponieważ zaczął od sytuacji na świecie. Jego refleksje miały w pierwszej kolejności charakter ekonomiczny. Były premier trzeciej gospodarki strefy euro wie najlepiej, że politykę państwa, perspektywy rozwoju, teraźniejszość i przyszłość kraju wyznaczają interesy gospodarcze.

…Wszyscy widzimy, jak spadek cen ropy naftowej i wydarzenia ostatnich dni rujnują rosyjską gospodarkę. Głównym źródłem problemów, zdaniem Romano Prodi, są sankcje, wskutek których wszyscy przegrywają. Zarówno Rosji, jak i Unii Europejskiej potrzebne są dobre stosunki, ponieważ tylko współpracując mogą być pewne swojego dobrobytu. W chwili obecnej pomiędzy dwoma stronami istnieją poważne nieporozumienia, ale jest to raczej powód, by usiąść do negocjacji i zacząć pracę nad przezwyciężeniem sprzeczności. Ukraina, która stała się kością niezgody, powinna była zostać mostem pomiędzy Rosją i Unią Europejską, a stała się polem walki. Sytuacja bardzo nieprzyjemna, ale można znaleźć rozsądne rozwiązanie.

Mówiąc o Unii Europejskiej, za główne jej osiągnięcie Romano Prodi uważa bezpieczeństwo geopolityczne regionu. Już trzy pokolenia obywateli unii żyją w pokoju — najdłużej w historii. Nie ma jednak takiej stabilności gospodarczej. Gdy doszło do kryzysu światowego, przywódcy Unii Europejskiej nie potrafili wyrobić wspólnej strategii wsparcia gospodarki. Wskutek tego kryzys w różnym stopniu dotknął kraje Unii Europejskiej, zakłócając istniejącą równowagę sił. Utworzenie Unii Europejskiej stało się możliwe dzięki zjednoczeniu Francji i Niemiec, będących sercem Unii Europejskiej. W okresie kryzysu tylko Niemcy pozostawały państwem o stabilnej gospodarce, o jej pomoc zaczęły się ubiegać pozostałe państwa członkowskie. Pozwoliło to Berlinowi stawiać swoje warunki w polityce gospodarczej UE, które niekiedy są trudne nie tylko dla małych gospodarek Europy, ale i dla Francji. W sposób naturalny wpływ gospodarczy przemienia się w polityczny i teraz Niemcy wyznaczają kierunek polityki Unii Europejskiej. Wcześniej amerykański prezydent dzwonił do brytyjskiego premiera, teraz natomiast dzwoni do niemieckiej kanclerz.
Zresztą Romano Prodi pozostaje optymistą w stosunku do Unii Eu-ropejskiej. Uważa, że unia stworzyła możliwość państwom europejskim brać pod uwagę interesy partnerów i umawiać się w oparciu o wspólne wartości. Jego zdaniem Unia Europejska posiada ten system, który warto naśladować całemu światu, by znikły pojęcia “jednobiegunowy” i “wielobiegunowy”. W takiej strukturze prawo głosu mają wszystkie kraje, niezależnie od ich wielkości i przynależności kulturalnej, a dowolne sprzeczności pokonują wspólnie. Być może zbyt optymistyczne stwierdzenie, ale jego przesłanie dokładnie ujmuje również białoruskie stanowisko: szacunek do tożsamości, równy dialog i współpraca stanowią podłoże stabilności i dobrobytu w polityce międzynarodowej.

Podczas swojego pobytu w Minsku Romano Prodi zgodził się odpowiedzieć na pytania białoruskich dziennikarzy.

— Jakie zagrożenia i możliwości istnieją dla Unii Europejskiej we współ-czesnym świecie?

— Unia Europejska najbardziej potrzebuje zapewnienia wzrostu go-spodarczego. W takich krajach jak Hiszpania i Włochy w ostatnich latach obserwujemy osłabienie gospodarki, co prowadzi do wzrostu napięcia spo-łecznego. Poszukiwanie rozwiązania jest w chwili obecnej głównym zadaniem polityki europejskiej. W Unii Europejskiej wysuwa się różne propozycje, ale moim zdaniem nie wystarczająco dużo. Projekty inwestycyjne — to co jest dziś potrzebne gospodarce europejskiej.

— Jeśli zostawić gospodarkę i zwrócić się do innych zagrożeń — głównym z nich w Europie jest konflikt na Ukrainie. Jaka pana zdaniem jest rola Unii Europejskiej w rozwoju sytuacji, czy nie popełniła w konflikcie błędów i czy mo-głaby zrobić lepiej?

— Kiedy ma się do czynienia z wydarzeniem na taką skalę, jakim stał się konflikt na Ukrainie, trudno uniknąć błędów. Były również ze strony Unii Europejskiej. Najbardziej poważnym błędem był brak dialogu w pierwszych dniach konfliktu. Gdy wydarzenia zaczęły się rozwijać, zrozumiałem, że należy wspólnie opracować plan pomocy Ukrainie, by poradzić sobie z kryzysem. Posadzić przy stole negocjacji Unię Europejską, Stany Zjednoczone i Rosję, zebrać kwotę do udzielenia pomocy finansowej Ukrainie. Nadal uważam, że jeszcze jest czas na rozpoczęcie takiego dialogu i opracowanie jednego scenariusza rozstrzygnięcia istniejącego konfliktu.

— Pokój na Ukrainie jest ważny również dla Białorusi. Ukraina jest naszym sąsiadem, z którym chcemy utrzymywać przyjacielskie stosunki, dlatego białoruski rząd na wszelkie sposoby sprzyja prowadzeniu dialogu. Jak takie stanowisko naszego kraju odbierane jest w Unii Europejskiej?

— Mimo że Białoruś nie jest państwem członkowskim UE, ma ścisłe stosunki handlowe z Unią Europejską. Utrzymuje rownież bliskie stosunki z Rosją i Kazachstanem. Nie widzę problemu, by nasza wspołpraca rozwijała się. Istnieją między nami wyłącznie sprzeczności polityczne i uważam, że krok po kroku możemy je rozstrzygnąć. Moja propozycja polega na tym, by stworzyć przyjazną strefę w całym regionie, gdzie można prowadzić działalność gospodarczą, korzystną dla wszystkich. Warto osiągnąć dobre i rownoprawne stosunki z Rosją i Unią Europejską.

— A więc dostrzega pan dobre perspektywy współpracy między Unią Europejską i Euroazjatycką Unią Gospodarczą?

— Jak najbardziej. Na nawiązanie kontaktow jest jednak potrzebny czas. Istnieje wiele dziedzin wspołpracy i każdą warto rozwijać, podpisując odpowiednie umowy i powołując do życia potrzebne instytucje. Trzeba nad tym pracować nie spiesząc się, ale pewnie idąc do celu. W pierwszej kolejności trzeba usiąść do negocjacji i rozstrzygnąć wszystkie sprzeczności. Jestem przekonany, że żadna ze stron nie jest wystarczająco silna, by przetrwać w odosobnieniu, jesteśmy potrzebni sobie nawzajem. 

Raman Dubawiec
Заметили ошибку? Пожалуйста, выделите её и нажмите Ctrl+Enter
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?