Oklaskiwało go pół Europy

[b]W różnych miejscowościach kraju odbyły się uroczystości z okazji 150-lecia urodzin Ignacego Bujnickiego[/b]Festiwali teatralnych na świecie jest dużo. Dzięki nim zasłynęły szkocki Edinburgh u francuski Avignon. Odbywają się w takich metropoliach jak Berlin i Moskwa i w małych miastach jak Imatra w Finlandii. Obejmują różne nurty: klasyczne, eksperymentalne, są festiwale studenckie, teatru lalek. Być może jednym z takich festiwali, gdzie uwaga będzie skupiona na zespołach amatorskich, szkolnych i ludowych, zostanie zorganizowany w rodzinnych okolicach założyciela współczesnego teatru białoruskiego Ignacego Bujnickiego. W sierpniu i wrześniu bieżącego roku w różnych miejscowościach Białorusi odbyły się uroczystości z okazji 150-lecia urodzin reżysera. Na początku XX wieku oklaskiwało go pół Europy.
W rуżnych miejscowościach kraju odbyły się uroczystości z okazji 150-lecia urodzin Ignacego Bujnickiego

Festiwali teatralnych na świecie jest dużo. Dzięki nim zasłynęły szkocki Edinburgh u francuski Avignon. Odbywają się w takich metropoliach jak Berlin i Moskwa i w małych miastach jak Imatra w Finlandii. Obejmują rуżne nurty: klasyczne, eksperymentalne, są festiwale studenckie, teatru lalek. Być może jednym z takich festiwali, gdzie uwaga będzie skupiona na zespołach amatorskich, szkolnych i ludowych, zostanie zorganizowany w rodzinnych okolicach założyciela wspуłczesnego teatru białoruskiego Ignacego Bujnickiego. W sierpniu i wrześniu bieżącego roku w rуżnych miejscowościach Białorusi odbyły się uroczystości z okazji 150-lecia urodzin reżysera. Na początku XX wieku oklaskiwało go pуł Europy.

Wiejska fabryka gwiazd
W latach 1910 — 1913 sztuki białoruskich, polskich, rosyjskich autorуw zespуł Bujnickiego wystawiał w Połocku, Dziśnie, Mińsku, Słucku. Występował w Wilnie, Warszawie, Sankt Petersburgu. Wystawiał inscenizacje Leopolda Rodziewicza, Elizy Orzeszkowej, Antona Czechowa. Po spektaklach bogaci wielbiciele obdarowywali Bujnickiego złotymi pierścionkami. Znani białoruscy twуrcy Janka Kupała i Zmitrok Biadula dedykowali mu swoje utwory. Dostać w prezencie pocztуwkę z portretem Bujnickiego (już na początku XX wieku były takie) uważano za prestiż.
— Występ budowano bardzo oryginalnie — opowiada Olga Gińko, dyrektor szkoły ze wsi Prozoroki w powiecie głubockim, gdzie jest grуb Bujnickiego i otwarto muzeum. — Na początku recytowano wiersze, potem wystawiano spektakl, następnie chуr śpiewał przeważnie białoruskie pieśni ludowe, w finale pojawiali się tancerze. Po jakimś czasie wchodzili na widownię, publiczność była uczestnikiem show. W historii teatru był to jeden z najbardziej niezwykłych zespołуw.
Bujnicki był szlachcicem. Po studiach w Rydze dostał od ojca 160 dziesięcin ziemi niedaleko miejscowości Głubokoje. Zamieszkał w swoim majątku. Pracował jako mierniczy i organizował prуby z zespołem teatralnym. Trafiali do niego zarуwno krewni Bujnickiego (jego cуrki Helena i Wanda wspaniale tańczyły, zięć Fieoktistow kierował chуrem), jak i zdolni chłopi, ktуrzy pięknie śpiewali, grali na cymbałach lub skrzypcach (między innymi skrzypek Jan Holer). Angażowano rуwnież miejscowych inteligentуw.
Zespуł istniał dzięki zyskom majątku Bujnickiego. Nawet prуbował płacić artystom honorarium. W końcu splajtował. W 1913 roku Ignacy Bujnicki kupił dom w Prozorokach, po 4 latach zaciągnął się na front. Trwała I wojna światowa. Kiedyś jego kompania stała w pobliżu Mołodeczna w obwodzie mińskim. Urządzono wieczуr teatralny. Według jednej z wersji podczas tej imprezy utalentowany reżyser z białoruskiej prowincji zmarł prosto na scenie. Nigdy nie zrealizował swojego marzenia o założeniu profesjonalnego teatru.

Od muzeum...
W 1918 roku cуrki Bujnickiego przewiozły jego szczątki na ojczyznę. W 1975 roku z udziałem znanego białoruskiego pisarza Włodzimierza Korotkiewicza i doktora habilitowanego historii sztuki, profesora Akademii Nauk Włodzimierza Niefieda jego szczątki pochowano w Prozorokach. Dziś nad grobem Bujnickiego unosi się stela. W miejscowej szkole otwarto muzeum, gdzie uczniowie chętnie pokażą turystom afisze, stroje artystуw początku XX wieku. I nawet nauczą tańczyć ulubiony taniec Bujnickiego “Aleksandryna”. Dawniej raz na pięć lat urządzano imprezę teatralną poświęconą Bujnickiemu. Przyjeżdżały profesjonalne teatry , znane białoruskie zespoły. W ostatnich latach zapomniano o tej tradycji. Z okazji 150-lecia urodzin reżysera studenci Uniwersytetu Kultury wspуlnie z Muzeum Państwowym Historii Kultury Teatralnej i Muzycznej odtworzyli inscenizację Bujnickiego i pokazali w jego rodzinnej miejscowości. Tej jesieni sztukę obejrzy publiczność w Głubokoje i Mińsku. Odbędą się wystawy, gdzie można będzie obejrzeć kopie zdjęć Bujnickiego, afisze teatralne tych czasуw. Eksperci twierdzą, że autentycznych rzeczy związanych z życiem i twуrczością reżysera zostało bardzo mało. Zaledwie dwanaście. Jedna z nich to stare biurko. “Znaleziono je w domu miejscowego mieszkańca na początku wieku — opowiada Olga Gińko. — Wiadomo, że Bujnicki lubił przy nim siedzieć. Być może właśnie przy nim myślał nad inscenizacjami”.

...Do festiwalu
Dziś szkolne muzeum Bujnickiego w Prozorokach, gdzie znajdują się kopie dokumentуw z archiwуw Wilna i Warszawy, wpisano do szlaku turystycznego, o ktуrym informacje zamieszczono na stronie internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki Białorusi.
Niedawno malarz z Nowopołocka Igor Kurżałow opracował własną koncepcję. Specjaliści są pewni, że skromne szkolne muzeum zostanie nowoczesnym ośrodkiem kulturalno-turystycznym. Sfinansuje projekt mińska firma, ktуra w pobliżu nad jeziorem zamierza budować dom wypoczynkowy. W Prozorokach zastanawia się nad budową letniego amfiteatru, gdzie co roku mogliby przyjeżdżać wielbiciele twуrczości Ignacego Bujnickiego.
— Gdyby nasze imprezy teatralne, ktуre odbywają się od czasu do czasu, mogłyby awansować do festiwalu teatralnego, byłoby wspaniale! — mуwi Olga Gińko.
— Odrodzenie tradycji teatralnych związanych z sylwetką Bujnickiego mogłyby stymulować wychowanie młodzieży i rozwуj Prozorok — uważa przewodnicząca Rady Wiejskiej w Prozorokach Iness Michajłowska. — W miejscowości z bogatą historią jest dobra infrastruktura społeczna. Niedaleko jest autostrada i kolej. Myślę, że taki “wstrząs kulturalny” wyjdzie nam na dobre.
Jeśli festiwal będzie odbywać się w Prozorokach, miejscowości będzie potrzebny “dom zajezdny”. Coś w rodzaju karczmy (nazwijmy ją “U Ignacego”) z kilkoma pokojami. Pusty piętrowy budynek należący do gospodarstwa rolnego, gdzie można by to wszystko urządzić, stoi akurat w pobliżu autostrady Połock — Głubokoje.
— Organizowanie festiwalu teatralnego poświęconego Bujnickiemu ma sens — zgadza się dyrektor Muzeum Państwowego Historii Kultury Teatralnej i Muzycznej Zinaida Kuczer. — Rzecz jasna potrzebne są pieniądze. Być może warto najpierw założyć fundusz Bujnickiego. Jeśli Prozoroki mają zostać atrakcją dla miejscowej ludności i turystуw zagranicznych, nie poradzimy sobie bez kreatywnej koncepcji i dobrego managera.
W każdym razie pomysł pracownikom stołecznego muzeum podoba się, pomogą kolegom w powiecie głubockim.
...Prozoroki zawsze przyciągały uwagę. Swoją historią, architekturą. Jadąc autostradą każdy zwraca uwagę na świątynię prawosławną i kościуł katolicki. Podobno na cerkiew katolik Ignacy Bujnicki ofiarował dużą kwotę. Pomiędzy wysokimi iglicami kościoła bociany uwiły ogromne gniazdo.
W przededniu 150-lecia urodzin słynnego rodaka we wsi zburzono stare budynki, pofarbowano ogrodzenia, uporządkowano wjazd ze strony autostrady. Istnieje zamiar posadzić park i nazwać go na cześć Bujnickiego. Wszyscy mają nadzieję, że w historii miejscowości zacznie się nowa karta, pełna ciekawych wydarzeń kulturalnych.

Sergiusz Goleśnik
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?