Dziewczyna z ryzynką

białoruskiej modelce Angelinie Uelskiej piszą nawet w prasie zagranicznej

O białoruskiej modelce Angelinie Uelskiej piszą nawet w prasie zagranicznej. Jest to zwykły dla naszego kraju fakt: pięknych dziewczyn na Białorusi jest dużo. Ale nie wielu z porażeniem mózgowym udaje się zdobywać szczyt w świecie piękności. Dokładniej, Angelina jest jedyną w nim słynną modelką, jak mówią, z niepełnosprawnością, która tak wyraziła siebie.


Ostatnio, częściej niż kiedykolwiek słyszę: niepełnosprawność nie jest wyrokiem. I nie ważne jaką ciężką diagnozą wynagrodził ludzki los, z nią w pełni może “zdarzyć się” szczęście lub miłość, przyjść uznanie... Słyszę, ale nie wierzę... Wydaje się, jeśli osoba ma nieruchome ramię, nogę lub uszkodzone są funkcje mózgu, już nie będzie w stanie stać się osobowością, która osiągnie w jakiejś sprawie uznania. I kiedy tacy ludzie, myślałam, patrzą na nas zwyczajnych, to znaczy, mających możliwość poruszać się, odczuwam żal, smutek lub zazdrość, przy tym się uśmiechając. Jak się myliłam!..

Misja wykonalna

Przypomnijmy historię. Kompozytor Ludwig van Beethoven nie słyszeł swojej muzyki, ponieważ stał się głuchy jeszcze w młodym wieku. Francisco Goya miał oczywiste problemy z psychiką. Być może, to one pomogły hiszpańskiemu artyście stworzyć arcydzieła, które weszły w historię sztuki wizualnej. Polski kompozytor Fryderyk Chopin był chory na mukowiscydozę, kiedy są porażone wszystkie narządy, które produkują śluz; a francuski malarz Henri de Toulouse-Lotrek po przypadkowym złamaniu obu nóg pozostał na zawsze okaleczony. Bezoki geniusz Homer nie jest jedynym przykładem człowieka, który wstrząsnął świat swoim talentem. Japoński chłopiec Nobuyuki Tsuji, który urodził się w 1988 roku, już w wieku dwóch lat mógł słuchowo odbierać bożonarodzeniową piosenkę “Jingle Bells”. Potem stał się sławnym pianistą. Ray Charles Robinson — amerykański piosenkarz, pianista, również niewidomy. Mark Goffeni — znany gitarzysta bez rąk ze Stanów Zjednoczonych. Miłość do muzyki okazała się silniejsza niż bariery, związane z wrodzoną kontuzją. On stworzył własny system gry na instrumencie strunowym, dzięki czemu jest znany na całym świecie. Nick Vujicic zajmuje wiodące pozycje na liście najbardziej udanych, znanych i przystojnych mężczyzn świata. Kaznodzieja chrześcijański od urodzin nie ma rąk i nóg, co nie powstrzymało go w dorosłym wieku poślubić piękną kobietę i urodzić dwoje dzieci. Oto przykład, bliski do nas geograficznie: unikatowy “Teatr Prostodusznych” w Moskwie, założony 16 lat temu. Trupa składa się z aktorów z zespołem Downa. Na Białorusi również jest dość wielkich nazwisk. Jelena Gałkina i Alesia Mokrickaja — wielokrotnymi brązowymi i srebrnymi medalistkami Mistrzostw Europy i etapów Pucharu Świata w szermierce. Aleksandra Adamowicz — medalistką Mistrzostw Białorusi w koszykówce. Anna Gorczakowa — mistrzynią świata i Europy w tańcach na wózku inwalidzkim, mistrzynią sportu światowej klasy, zdobywcą nagrody “Duma Nacji”. Anastasja Kosciuczkowa zawodowo uprawia biegi narciarskie, przygotowuje się do udziału w Igrzyskach Paraolimpijskich...

Jeśli popatrzeć, jak dużo wytrwałości i cierpliwości mają osoby z ograniczonymi, lepiej byłoby powiedzieć, nieograniczonymi możliwościami! Tyle witalności i, co najważniejsze, pragnienia do aktywnego życia! Jak zdecydowanie i nawet hazaradowo osiągają swoje cele! Wszystko dla nich jest ciekawe. Być może, mają taką misję: być przykładem dla tych, którzy choć są całkowicie zdrowe, ale skarżą się na drobiazgi, wpadając w nudę, a nawet w depresję, obrażają się na cały świat. Moim zdaniem, ze względu na swoje podejście do życia ci nadzwyczajni ludzie przypominają nam o prawdziwych wartościach życia. I o tym, że same życie jest już darem...


Migotanie ognia w naczyniu

Angelina Uelskaja ma mózgowe porażenie dziecięce, przy którym nie chodzi sama. Ale dziewczyna nie czuje się “chorą”, a MPD odszyfrowuje w następujący sposób: mknięcie, przekonanie, dokonanie.

Anioł Walii — to kreatywny pseudonim białoruskiej modelki — nazywa siebie “dziewczyną z odróżniającymi się umiejętnościami”, a swoją diagnozę — ryzynką. U mnie od razu pojawia się skojarzenie z filmem “Dziewczyna z perłą”, gdzie główna rola odgrywana przez Scarlett Johansson. Czymś nawet są podobne.

Stać się modelką Angelina zdecydowała się w wieku 17 lat po obejrzeniu pokazów mody Victoria’s Secret i reality szow Tyry Banks “America’s Next Top Model”. Przecież każda dziewczyna marzy, aby jej wygląd został uznany za idealny na całym świecie! Jednak nie każdej przychodzi do głowy, aby zrealizować swoje marzenie. Wiele z nich nadal siedzą przed telewizorem z cichym westchnieniem...

“Niedoskonałość jest oznaką prawdziwego życia” — często powtarza Uelskaja w swoich wywiadach i dodaje: “Jeśli niezdarność jest na swój sposób urocza, to staje się specyficznym aspektem urody”. Na pytanie, co to jest — być pierwszą w swoim rodzaju, Angelina szczerze przyznaje: “To jest bardzo-bardzo-bardzo trudno! Ale dla tych, którzy przyjdą po mnie, będzie już łatwiej. Przeszłam przez nieporozumienie i odrzucenie, aby dziś zajmować swoją niszę zarówno na Białorusi i za jej granicami”.

Nikołaj Zabołocki ma wiersz pod tytułem “Brzydka dziewczyna”. W końcu są następujące słowa: “A jeśli tak, to czym jest piękność i dlaczego ją ubóstwiają ludzie? Naczynie to puste lub migotanie ognia w naczyniu?”. Oczywiście, Angelina nie odpowiada wizerunku brzydkiej bohaterki wierszu. Ponieważ w zeszłym roku dostała się do pierwszej dziesiątki “najbardziej odważnych i pięknych” modelek niepełnosprawnych według oceny jednego z rosyjskich stron. Ale chciałam spojrzeć w głąb głębi jej duszy. Co kryje się za wyglądem światłego anioła z idealnymi parametrami ciała i otwartym miękkim uśmiechem? I skąd ta delikatna dziewczyna pobiera energię, aby jednego razu wstawszy z wózka inwalidzkiego, iść krok po kroku do dawnego marzenia? Na ten temat i nie tylko ona chętnie porozmawiała ze mną.

— Angelinie, masz piękne nazwisko. Czy interesowałaś się swoim pochodzeniem?

— Przez matkę w naszej rodzinie jest prawosławny święty Walerian Nowicki, kanonizowany przez Białoruską Cerkiew Prawosławną pod koniec lat 90-tych 20 wieku. Według tej samej linii należę do szlachty polskiej Korzeniewskich i Szymańskich, którzy mają rodzinne herby.Oczywiście, moje nazwisko Uelskaja ma brytyjskie korzenie. Pochodzi od nazwy geograficznej miejscowości Walii, gdzie mieszkali moi przodkowie.

— Czy wspominasz lata szkolne?

— Pamiętam chłopca, który spodobał mi się w siódmej klasie. Miał długie włosy, jak główny bohater serialu “Rebelde Way”. Ale gdy obiekt moich romantycznych marzeń się ostrzygł, miłość natychmiast gdzieś zniknęła.

— Czy uczyłaś się razem ze wszystkimi?

— Niektórych przedmiotów uczyłam się w szkole, choć oficjalnie otrzymywałam edukację w domu. Chciałam zdobyć doświadczenie pracy w dużej sali i kontaktów z rówieśnikami. Tak dorastałam i stawałam się niezależną.

— Prawdopodobnie trudno było dostosować się do zespołu nastolatków?

— Tak, trudno. Ale zasadniczo nie pamiętam złego. Bo nie puszcza dobrego do twojego życia i irytuje. Jestem pewna, że ludzie, którzy obrazili mnie, przepraszają za swoje czyny: życie uczyło ich. Przecież obecnie są dorośli i mają dzieci.

— Czy jesteś przesądna?

— Nie we wszystkim. Rozumiem, że jeśli przez cały czas rozejrzeć się, nie będziesz w stanie żyć tak, jak chcesz. Jednak konieczne jest, aby słuchać znaki losu, które mogą być przypadkowo uszłyszane w rozmowie przechodniów lub zabrzmieć w radiu i telewizji. To jest bardzo interesujące. Jednak ważne jest, aby dokładnie zrozumieć, gdzie jest znak losu, a gdzie proste gadanie.

— Czy rozumiesz?

— Dążę do tego.

— Kiedy ukształtowały się twoje preferencje zawodowe?

— Od dzieciństwa marzyłam tańczyć i grać w teatrze. Zawsze wyobrażałam siebie w roli słynnej aktorki. Chciałabym wziąć udział w jakimś kolorowym filmie kostiumowym, który opowiada o czasach epoki baroku, rokoko. Już wtedy miałam poczucie sukcesu. Dlatego nie miałam bolesnego wyboru, gdzie iść po szkole. Wiedziałam, że będę studiować na Uniwersytecie Kultury i Sztuki. Po ukończeniu studiów otrzymałam kwalifikację kulturologa-menedżera i natychmiast rozpoczęłam przygotowania do studiów podyplomowych Akademii Sztuk Pięknych w specjalności. “Sztuka teatralna”.

— Jak planujesz rozwijać się jako modelka?

— Przede wszystkim, chcę nauczyć się sama chodzić. Następnie planuję wyjść na międzynarodową arenę mody i wziąć udział w różnych reality szow. Chcę zdejmować się dla popularnych magazynów.

— Co przyciąga cię w sferze mody i aktorstwa?

— Nie można długo żyć pod władzą rozpaczy: można zwariować. Moda jest odejściem od rzeczywistości. Dlatego, aby w jakiś sposób emocjonalnie urozmaicić życie, zwróciłam uwagę na modny biznes. Pokazał mi się czymś magicznym, cudownym. A teraz moda przynosi mi dochód. Mimo, że traktuję to jako hobby, a nie sposób na zarabianie pieniędzy. To samo mogę powiedzieć o aktorstwie. To jest życie w innym wymiarze, inna rzeczywistość, inne losy...

— Słyszałam, że masz jakiś projekt teatralny...

— Tak, mam. Jestem opanowana pomysłem, aby połączyć modę i teatr w pokazie na podium. Już została napisana koncepcja projektu, oddzielne artykuły. Mój pomysł bardzo spodobał się Dmitrijowi Bikbajewowi (rosyjski aktor filmowy i teatralny, reżyser — Aut.). Ma gotową scenografię i dostosowania techniczne do realizacji projektu. Według treści, pod koniec spektaklu modelka z wyróżniającymi się możliwościami będzie latała i w taki sposób pokazywać długą suknię — ostateczny obraz. Ale, jak zwykle, wszystko zależy od funduszy...

— Co już zostało zrobione? Czy są sukcesy?

— Znaczne! Początkowo rodzina zorganizowała mi pierwszą profesjonalną sesję zdjęciową. Następnie zaczęła się praca z dyrektorką agencji modelek “Tamara” w Mińsku Tamarą Gonczarową i Olgą Chiżynkową, która w 2008 roku wygrała konkurs “Miss Białoruś”. Zdejmowałam się również z modelką i prezenterką kanału STV Iriną Chanunik-Rombalską i z produkcyjną spółką markowych ubrań “O‘Jen”, z prezenterką kanału Muz TV Ritą Czełmakową (Moskwa), Maratem Muchonkinem — jednym z najbardziej poszukiwanych fotografów Rosji, Dmitrijem Kariakinem, solistą białoruskiego zespołu “Litesound”. Brałam udział w pokazie mody Oksany Liwencowej na Tydniu Mody w Moskwie w 2014 roku. Zdejmowałam się w wideo studia kina społecznego Andreja Połupanowa. Wideo o mnie pokazywano na ukraińskich i polskich kanałach. Dwa lata temu zagrałam niewielką rolę w rosyjskim serialu “A śnieg wiruje...” rosyjskiego reżysera Władimira Tumajewa. W tym samym roku pojawił się billboard z moim zdjęciem — po raz pierwszy, gdy modelka z ryzynką przeszła casting i została wybrana jako modelka dla kampanii reklamowej. W chwili obecnej studio filmowe “Belarusfilm” pracuje nad filmem dokumentalnym “Niepowtarzalna” ze mną w roli głównej. Będzie to opowieść o ważnych wydarzeniach w życiu białoruskiej modelki, które już się zdarzyły lub będą. Zespół twórczy okresowo przyjeżdża i zdejmuje mnie. Tak więc widzowie zobaczą Anioła Walii różnym. Cóż, w niedalekiej przyszłości — udział w wideo popularnego zespołu “I.O.W.A” i wyjście na podium jesienią. Byłam zaproszona do demonstracji kolekcji włoskiego projektanta Antonio Urzi.

— Czy masz czas na hobby?

— Podoba mi się chiromancja, i już zrobiłam pewne postępy w jej badaniu. Mogę przewidzieć przyszłość i dużo powiedzieć o człowieku, patrząc na jego rękę. Jeszcze lubię pisać kreatywne scenariusze dla świąt, takich jak urodziny, aby goście nie byli znudzeni. Lubię czytać o historii teatru i mody. Wśród autorów fikcji szczególnie podoba mi się Oscar Wilde, Bernard Shaw, Musset. Oglądam Fashion TV i programy informacyjne. Słucham muzyki klasycznej i chińskiej muzyki ludowej. Jeszcze uczę się historii perfumerii, następnie zacznę ją zbierać. Stopniowo zapoznaję się z jogą i zaczynam jeździć na nartach. Chciałabym także zająć się wspinaczką lub gimnastyką baletową.

— Z takim zakresem interesów i z takimi ambicjami, na pewno, masz napięty harmonogram?

— Teraz wszystkie moje codzienne zajęcia są poświęcone studiom. Pierwszą połowę dnia spędzam z podręcznikami, bo wkrótce egzamin! Po południu mam obowiązkowy spacer na świeżym powietrzu, ćwiczenia na stadionie lub pływanie w otwartym naturalnym zbiorniku wodnym przy dobrej pogodzie. Przecież hartowanie i kulturę fizyczną nikt nie odwoływał! Kiedy jest zaplanowane fotografowanie, żyję według innego harmonogramu, bez sportu i nauki. Wtedy wszystko dostosowuję do procesu zdjęciowego. Czasem nawet nie mam czasu na posiłek! Ale jestem szczęśliwa.

— Wyobraź sobie, że osiągnęłaś postawione cele, marzenia się zrealizowały. Co wtedy?

— Będę ściśle zajmować się teatrem i, na pewno, projektowaniem. Jest pomysł, aby zrobić kolekcję obuwia ortopedycznego, taniego i ekstramodnego. Osobiście miałam z tym problemy, więc rozumiem tych ludzi i chcę zrobić dla nich specjalną modną kolekcję.

— Kto zaszczepił w ciebie takie poczucie celu i pewności siebie?

— Matka. Kocham ją bardzo mocno.

— Opowiedz o niej

— Oprócz swojej podstawowej pracy mama jest moim producentem i generatorem pomysłów. Jest moim motywatorem, psychologiem i asystentem. To jest człowiek, który nigdy się nie poddaje, nie jęczy i nie narzeka, zawsze uśmiecha się i mówi, że wszystko u niej jest w porządku. Mama jest nałogowym optymistą, nawet w złym widzi dobre. Jest utalentowana jako kompozytor, ale, niestety, nie udało się jej w pełni zrealizować się w tym. Chociaż niektóre ciekawe prace zobaczyły świat i znalazły swoich fanów. W 2003 roku mama napisała mi piosenkę-poświęcenie, którą wykonała Inna Afanasjewa. U niej była wspólna praca z Nikołajem Karaczencewem. Ale miał wypadek, więc projekt się nie otrzymał. Ostatnio mama znów napisała dla mnie piosenkę. Chcę spróbować, aby ją wykonać.

— Wiem, że ojciec również inwestuje dużo energii we wszystkie twoje starania...

— Moi rodzice rozwiedli się, kiedy miałam trzy lata. Z ojcem utrzymuje dobre stosunki. Żyję z ojczymem. Traktuje mnie jako swoją córkę, opracowuje strategię mojego rozwoju biznesowego, daje dobre rady, pomaga podczas fotografowania, zawsze się o mnie martwi. Jest naszą z mamą stabilnością i ochroną.

— Jakie macie tradycje rodzinne?

— Najważniejsza nasza tradycja jest taka: nigdy nie jęczymy i nie narzekamy na życie!

Alisa Krasowskaja

P. S. Na prywatnej stronie w sieciach społecznych Angelina napisała: MPD — to sztuka. Stwierdzenie, szczerze mówiąc, głośne. Ale, kto wie, może, po pewnym czasie ta dziewczyna z ryzynką będzie w stanie przekonać świat, że miała rację.
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?