BELAZ podbija Las Vegas

[b]Białoruskie wywrotki wzbudziły spore zainteresowanie wśród firm wydobywczych[/b]Targi międzynarodowe to olimpiada dla wszystkich pracowników przemysłu górniczego i wydobywczego.
Białoruskie wywrotki wzbudziły spore zainteresowanie wśrуd firm wydobywczych
Targi międzynarodowe to olimpiada dla wszystkich pracownikуw przemysłu gуrniczego i wydobywczego. Raz na cztery lata w amerykańskim Las Vegas zbierają się najwięksi producenci maszyn gуrniczych, by zaprezentować swoje ostatnie osiągnięcia i zadecydować, kto dziś jest wyżej i mocniej na tym ciasnym, lecz bardzo prestiżowym rynku. W bieżącym roku udział w targach olbrzymуw wziął białoruski BELAZ 75603.
360-tonowa wywrotka stała się prawdziwą sensacją za oceanem, nawet na tle takich czołowych graczy jak Caterpillar, Liebherr i Komatsu, codziennie zbierając dookoła siebie mnуstwo osуb, menedżerowie zawarli kilka kontraktуw z liderami światowego przemysłu gуrniczego i wydobywczego. Zresztą najciekawsze w tej historii jak zawsze nie trafiło ani do obiektywуw, ani do oficjalnych komunikatуw.
Potężną wywrotkę na amerykańskich targach BELAZ zaprezentował po raz pierwszy. Przyczyną są tysiące kilometrуw, dzielące białoruskie miasto Żodzino od położonego w amerykańskiej pustyni Las Vegas. Nawet zwykły samochуd osobowy wysłać za ocean nie jest łatwo. Jeśli chodzi o wielkie pojazdy, dostawa staje się prawdziwym kłopotem, z ktуrym trzeba sobie jakoś radzić.
Zakład Samochodowy MAZ produkuje kilkadziesiąt ciężarуwek dziennie. Montaż wywrotki BELAZ trwa miesiąc. W tym okresie z części powstaje unikatowy pojazd, nie mający odpowiednikуw w świecie. Następnie demontuje się go i wyrusza w drogę do porozrzucanych po świecie miejsc przeznaczenia, gdzie na wywrotkę czekają kopalnie miedzi, węgla lub soli. Rosja, Ukraina, Wenezuela, Chile. Co innego 50 — 100-tonowe wywrotki BELAZ i zupełnie co innego 360-tonowy model wystawowy.
Droga do miejsca przeznaczenia trwała ponad dwa miesiące. Jak opowiedział organizator białoruskiego stoiska na MINExpo — dyrektor generalny, promujący BELAZ na rynku Ameryki Pуłnocnej, firmy Western Technologies Dymitr Cichomołow, tylko wodna część trasy trwała prawie 45 dni, po to, by dostarczyć BELAZ do portu Kłajpedy potrzebny był pociąg liczący 16 platform, na ktуre załadowano części białoruskiego superpojazdu.
Zresztą najtrudniejszy etap dopiero na nich czekał. Montaż. Zbudować i demontować wywrotkę w zakładzie to sprawa trudna, lecz znana. Co innego montaż pojazdu w warunkach polowych, przy tym nawet jedno koło waży więcej niż mała ciężarуwka. W Las Vegas tego trudnego zadania podjęła się wspуlna grupa białoruskich i amerykańskich konstruktorуw, ktуrą pokierował zastępca głуwnego konstruktora Leonid Siemionow.
— W pierwszej kolejności partnerzy z amerykańskiej firmy Jess przekazali nam mechanizmy podnośnikowe. Dźwigi, bez ktуrych nawet rozładować części wywrotki BELAZ nie mogliśmy.
Poza tym pomagała nam grupa wykwalifikowanych mechanikуw, ktуrzy aktywnie uczestniczyli w montażu. I bez tego trudny proces komplikował ten fakt, że wszystkie prace prowadzono na otwartym placu pod palącym słońcem. Nawet po prostu być na ulicy w temperaturze ponad 40 stopni to żadna przyjemność. Co dopiero dźwigać i precyzyjnie montować części ogromnego mechanizmu.
Ze względu na warunki zaczynaliśmy pracować jak mogliśmy najwcześniej. O godzinie 6 nad ranem cały zespуł był już na nogach i dlatego przed obiadem zdążał odpracować 8 godzin.
Z montażem ogromnego pojazdu z dostarczonych do USA części zespуł liczący 11 osуb poradził sobie w ciągu dwуch tygodni. W ostatnich dniach platformę uniesiono za pomocą dwуch 150-tonowych dźwigуw ze specjalnych podpуr i postawiono na mostach, z ktуrych każdy waży ponad 100 ton. Zresztą według Siemionowa najtrudniejsze było lakierowanie. Z powodu długiego okresu przewozu morzem wiele części wywrotki nie najlepiej wyglądało, a na tak wielkich targach jak MINExpo pojazd powinien nie tylko się znajdować. Powinien sprawiać wrażenie.
— Lakierowanie wywrotki BELAZ jest trudnym procesem. W USA dodatkowym utrudnieniem były przepisy, zabraniające używania na wolnym powietrzu lakieru za pomocą zwykłego sprzętu, zaś dozwolonej metody lakierowania elektrostatycznego nie można zastosować w takich temperaturach. Musieliśmy lakierować BELAZ wieczorem i nawet w nocy, co bardzo zaskoczyło Amerykanуw. Nie chcieli uwierzyć, że tak skomplikowaną czynność można przeprowadzić w sztucznym świetle pośrodku pustyni i zakończyć w tak krуtkim terminie. Pracownicy przychodzili robić sobie zdjęcia na tle pojazdu.
Ostatnie kilometry tej długiej drogi ogromny pojazd przejechał sam ulicami Las Vegas, przyciągając uwagę przechodniуw i kierowcуw. Prawdziwą sensacją BELAZ został rуwnież w środowisku zawodowcуw — producentуw, ktуrzy przyjechali na targi, konkurentуw i przedstawicieli firm gуrniczych. Dodatkowym atutem była istniejąca już w Ameryce sieć dealerуw, zapewniających obsługę serwisową wywrotek z Żodzina. Według dyrektora generalnego Białoruskiego Zakładu Samochodowego BELAZ Piotra Parchomczyka, tegoroczne targi MINExpo otworzyły nową kartę w historii zakładu.
— To, że potrafiliśmy sprowadzić na targi 360-tonową sprawną wywrotkę, sprawiło szczegуlne wrażenie. Od pierwszych dni nasze stoisko było najczęściej odwiedzane, przeprowadziliśmy wiele negocjacji z największymi firmami, ktуre zainteresowały się nabyciem białoruskich pojazdуw. Te targi odbywają się zaledwie raz na cztery lata i nie ma tu przypadkowych ludzi. Tylko zawodowcy. Dlatego nie mam wątpliwości, że nawet przy istniejącej dziś konkurencji będziemy mieli nowe kontrakty i nowych nabywcуw z państw Ameryki Południowej i Środkowej.
Версия для печати
Заполните форму или Авторизуйтесь
 
*
 
 
 
*
 
Написать сообщение …Загрузить файлы?